Fast food czy slow food

Ludzie przeważnie są leniwi. Dawniej wszystkie obiadki były domowe, smaczne i zdrowe. Ale też panie domu miały więcej czasu na zakupy i gotowanie. Czy warto wrócić do domowej kuchni w zabieganym XXI wieku, która obecnie nazwana została slow food?

Jedzenie na mieście jest drogie. Jedna porcja w fast foodzie to wydatek rzędu 20-30 złotych. Za taką kwotę można przygotować obiad dla 3-4 osobowej rodziny! Inna sprawa, że trzeba doliczyć do tego czas przygotowania – około godziny czy dwóch, a to podbija koszt o dalsze 10-20 zł. Ale z drugiej strony do MacDonalda czy KFC trzeba pojechać, wystać się w kolejce do kasy. To też zabiera nam czas, więc te koszty się niwelują.

A co ze zdrowiem? Oprócz poważnych, ale szybko mijających skutków typu zatrucie pokarmowe czy wzdęcia, musimy brać pod uwagę także te długofalowe: otyłość, miażdżycę, cukrzycę. Zjedzenie zaledwie czterech hamburgerów zawiera tyle kalorii ile przeciętny człowiek zjada na cały dzień! A przecież nigdy nie jemy samej kanapki. Dochodzą frytki, napój gazowany. Nawet niewinnie i zdrowo wyglądająca sałatka polana jest tłustym sosem.

Jest także społeczny wymiar jedzenia w domu, czyli slow food. Spokojnie przygotowany lub/i zjedzony w gronie rodziny posiłek pogłębia relacje społeczne, zbliża domowników czy znajomych. Wyrabianie ciasta przez dzieci czy obieranie warzyw wspomaga maluchy przy ćwiczeniu małych mięśni rąk, co owocuje lepszą i szybszą nauką pisania.

Jak widać slow food znacznie przewyższa fast food na wielu płaszczyznach.


Jeżeli nie masz czasu na przygotowanie posiłków to zachęcamy do zapoznania się z ofertą cateringu dietetycznego od Scandale Catering Kraków.