Fit catering – co to takiego?

XXI wiek to czas, kiedy wszyscy chcą być fit. Z ekranów telewizorów słyszymy ciągle nawoływania do ruchu i aktywnego stylu życia, w gazetach czytamy o nowych sposobach na wyrzeźbienie sylwetki, a nagłówki artykułów w sieci krzyczą o nowych dietach cud.

Kobiety nerwowo liczą kalorie, a mężczyźni coraz częściej korzystają z porad dietetyków. Nie każdy jednak potrafi sam wyliczyć odpowiednią ilość przyjmowanych każdego dnia kalorii, a tym bardziej nie każdy potrafi gotować zdrowo. Z pomocą przychodzi usługa fit-cateringu, czyli inaczej, cateringu dietetycznego. Polega on na tym, że profesjonalny dietetyk po zebraniu podstawowych informacji na nasz temat układa dla nas specjalny plan żywieniowy. Składa się on zwykle z odpowiednio dobranych i zbilansowanych posiłków, których najczęściej jest pięć w ciągu dnia. Gotowe posiłki trafiają pod wskazany przez nas adres każdego dnia, a naszym zadaniem jest jedynie trzymanie się zaleceń, nie podjadanie pomiędzy otrzymywanymi posiłkami. To bardzo proste, a zarazem trudne. Trzeba mieć silną wolę, jednak znacznie trudniej jest zbilansować sobie posiłki, kiedy przygotowujemy je samodzielnie. Cóż bowiem znaczy szczypta cukru więcej czy dodatkowa kostka czekolady? Posiłki z cateringu dietetycznego zawierają dokładnie tyle kalorii i wartości odżywczych, ile potrzebuje nasz organizm. To usługa nie tylko dla tych, którzy chcą zrzucić zbędne kilogramy, ale także dla tych, którzy po prostu chcą się zdrowo odżywiać lub nie mają czasu na codzienne przygotowywanie dla siebie pełnowartościowych posiłków. Wbrew pozorom to zajmuje całe mnóstwo czasu. Gotowe posiłki są więc idealną oszczędnością czasu, a także pieniędzy, bo w przeliczeniu na składniki do przygotowania potraw, a także produkty, które kupujemy na przekąskę w tzw. „międzyczasie” będą kosztowały zapewne więcej niż tygodniowy catering dietetyczny. Warto przyjrzeć się bliżej tej propozycji, tym bardziej, że jest ona dostępna już nie tylko w wielkich miastach dla ekskluzywnych korporacji, ale dla wszystkich, nawet dla mieszkańców niewielkich miasteczek.

Artykuł przygotowany przy współpracy z Grupą Scandale